Forum dla osób mających pytania dotyczące IX LO.
Wkuwanie... Myślę, że osoby, które poważnie myślą o klasach biochemicznych zdają sobie sprawę, że nie jest łatwo, a materiału jest wiele. Ale jeśli ma się tak wspaniałych nauczycieli jak my w biol-chem-fizie, nie musisz się martwić - wszystko zapamiętujesz z lekcji, a w domu utrwalasz materiał. Poza tym fizyka i chemia to oczywiście mnóstwo zadanek ;P natomiast na biologii Pani Profesor daje bardzo przydatne kserówki utrwalające materiał Jeżeli jednak myslisz, że idąc na biol-chem się nie napracujesz, to jesteś w błędzie
Offline
Zastanawia mnie ta "zdawalność" na WUM. Skąd pochodzą dane? Wg perspektyw jest to liczba osób, które dostały się w stosunku do liczby uczniów w szkole. Ta definicja nie ma jednak najmniejszego sensu. W Hoff są 3 klasy biol-chem, w Batorym 1, w Poniatówce 2. Z klas biologicznochemicznych najczęściej rekrutują się przyszli studenci medycyny, więc te klasy powinno uwzględnić się licząc współczynnik. Po przeliczeniu ranking wygląda już inaczej. Tak naprawdę prawdziwe byłoby jedynie podanie ile osób z danej szkoły dostaje się w stosunku do liczby aplikujących. Czy ktoś posiada takie dane?
Drugą sprawą jest wybór między biol-chem-mat, a biol-chem-fiz. Skłaniam się ku tej drugiej opcji, jednak zastanawia mnie jak robić rozszerzoną fizykę z podstawową matematyką - mam wrażenie, że będzie brakowało narzędzia... Jak wygląda matematyka w biol-chem -fiz?
Offline
Odpowiedź przesłana od biol-chem-fizu:
"Ranking Perspektyw podaje, ilu uczniów w danym roku zdawało maturę (nie "ilu jest w szkole"), a ile osób z tego dostało się na WUM oraz, jak liczba "dostaniętych" ma się do całości. Robienie rzetelniejszego rankingu byłoby o tyle trudne, że najlepiej byłoby uwzględnić jedynie uczniów, którzy planują dostać się na WUM, co jest już kompletnym absurdem. Inna sprawa, że to ranking z roku, kiedy w Hoffmanowej były jedynie dwa biolchemy. Natomiast, k'woli ścisłości, w Batorym jest IB, które może być biolchemem jeśli delikwent zażyczy. To są główne powody, dla których ranking Perspektyw nie jest taki bezsensowny.
Sprawa matematyki wygląda tak: jeśli na matematyce trafiamy na rozdział w podręczniku, który nie należy do podstawy, ale przyda nam się na fizykę, nauczyciel omawia temat, wychodząc trochę poza program. Raz czy dwa zdarzyło się, że na fizyce "uzupełnialiśmy" matematykę. Zaznaczam jednak, że nigdy nie jest to olbrzymia partia materiału. Mowa o niezbyt obszernych zagadnieniach zajmujących około dziesięciu minut lekcji. "
Offline
W poprzednim roku było około 10 laureatów. Natomiast, gdy ja przychodziłam do Hoffmanowej pobiliśmy rekord - biolchemfiz liczył 18 laureatów. Może to wynik lekko przerażający, ale to naprawdę wszystko zależy od rocznika. Jeśli u was jest mniej laureatów, to automatycznie będzie ich mniej na liście to Hoff i próg będzie trochę niższy.
Offline
To znaczy odpowiem Ci szczerze, uczy nas Pani, której tłumaczenie nie zawsze rozumiemy... Ale od pewnego czasu, kiedy zobaczono, że się przykłady i wbrew pozorom i tak mamy podręcznik i zbiór do rozszerzenia, to mamy dodatkową matmę z Panią profesor, która uczy w mat-biol-chemie Robimy ten sam materiał, co klasy z rozszerzoną matmą, mamy obszerne prace domowe z matmy, więc można powiedzieć, że to trochę taki biol-chem-mat-fiz
ale to zależy od klasy, naszej klasie bardzo zależało, nauczycielka to widziała, więc stwierdziła, że jesteśmy na tyle zdolni, że może z nami robić tematy rozszerzone, a poza tym płynność w matematyce jest potrzebna w fizyce, więc to się pokrywa
Offline
To prawda, opinie o naszym zakamuflowanym biol-chem-mat-fizie nie są do końca bezpodstawne, jednak na sam fakt, że matmę mamy nieco rozszerzoną raczej nie narzekamy Owszem, korzystamy z podręcznika do rozszerzenia, jednak bywa też, że nie wszystkie treści rozszerzone są wymagane na testach. Poza tym, jak już wspomniała Aniuula wyciągnąć tez można z tego korzyści - wiele elementów matematyki rozszerzonej przydaje się na fizyce, nie mówiąc już o tym, że nie zaszkodzi poszerzyć nieco treści z przedmiotu, z którego i tak zdajemy obowiązkową maturę. Wymiar godzin mamy jak dla podstawy więc 7 lekcji matmy w tygodniu nie grozi
Offline